środa, 18 czerwca 2014

Bariery, bariery, bariery…

Jak podaje portal niepełnosprawni.pl osoby z niepełnosprawnością podróżują 3 razy rzadziej niż pozostali Polacy, a za granicę wyjeżdżają aż 14 krotnie rzadziej.
Dlaczego tak się dzieje? Z pewnością nie tylko z powodu niechęci czy fizycznej osób niepełnosprawnych niezdolności do podróżowania. Może powodów trzeba szukać gdzieś indziej. W następnych postach spróbujemy wyjaśnić, co staje osobom z niepełnosprawnością na przeszkodzie w podróżowaniu.
Pierwsze do głowy przychodzą bariery architektoniczne – niedostosowanie obiektów turystycznych z pewnością jest podstawowym ograniczeniem. Wprawdzie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dn. 12 kwietnia 2002 roku określa wymagania techniczne, jakie powinny spełniać obiekty hotelarskie i kempingi, aby były dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, ale ograniczają się one głównie do osób na wózkach- tylko jeden wymóg dotyczący oznakowania przycisków i sygnalizacji dźwiękowej w windach odnosi się do potrzeb osób z niepełnosprawnością wzrokową, a o innych niepełnosprawnościach nawet nie ma mowy. Ponadto powyższe rozporządzenie nie nakłada żadnych obowiązków związanych z dostępnością na schroniska górskie i młodzieżowe i obiekty posiadające mniej niż 150 miejsc noclegowych. Oznacza to, że najpopularniejsze i najmniej kosztowne miejsca noclegowe w małych hotelikach, pensjonatach, hostelach i schroniskach czy obiektach agroturystycznych są najczęściej niedostępne, a niestety nie wszystkich niepełnosprawnych stać na zatrzymywanie się w dużych, sieciowych hotelach, których oferta ukierunkowana jest głównie na turystów zagranicznych czy biznesowych.
Bariery architektoniczne dotyczą nie tylko miejsc noclegowych , ale także atrakcji turystycznych. Co z tego, że mogę znaleźć w danej miejscowości dostępny hotel, jak nie będę mieć co zwiedzać. W dużych miastach jak Warszawa wiele miejsc jest już dostępnych np. Centrum Nauki Kopernik, Muzeum Narodowe itp. Ale w mniejszych miejscowościach?
A są przykłady na to, że dostosowanie obiektu do potrzeb osób niepełnosprawnych znacząco zwiększa liczbę turystów z tej grupy. Tak się stało w przypadku Kopalni Soli „Wieliczka” – dostosowanie części obiektu do potrzeb osób poruszających się na wózkach i przystępne ceny zachęciły turystów z niepełnosprawnością ruchu i wycieczki zaczęły się sypać jak przysłowiowe ”grzyby po deszczu”.

3 komentarze:

  1. No niestety w Polsce nadal jest tak, że większość miejsc nie jest przystosowana dla niepełnosprawnych. Miejmy nadzieję, że będzie się to z czasem zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  2. wcale się nie dziwię, będąc osobą niepełnosprawną również nie chciałabym się zbyt wiele przemieszczać, ponieważ nigdy nie wiadomo co nas spotka, a naprawdę niewiele miejsce dostosowanych jest odpowiednio do osób niepełnosprawnych

    OdpowiedzUsuń